Nokia Treasure Tag jako akcesorium korzystające z Bluetooth 4.0

|

nokiatreasure tag the vergeKorporacje należące do kategorii “telekomunikacja” żyją nie tylko z produkcji urządzeń mobilnych, czyli smartfonów, ficzerfonów i ich oprogramowania. Jednym z większych udziałów w liczeniu zysków mają akcesoria możliwe do zakupienia jako dodatki do głównego telefonu. Tak swoją drogą to jeden z powodów dlaczego wciąż mamy tak fatalne baterie we wszystkich mobilnych sprzętach elektronicznych. Jednak do tych dodatkowych akcesoriów zaliczamy także wszelkiego rodzaju słuchawki, ładowarki, case’y i tak dalej… Otwierając dodatkowe możliwości smartfonów pozwalają otworzyć nową kategorię dodatków. Przykładem jest Nokia Treasure Tag.

Windows Phone GDR2, czyli aktualizacja systemu Windows Phone 8, odblokował we wszystkich słuchawkach z tym systemem nową wersję jednego z najpopularniejszych modułów łączności: Bluetooth 4.0. Ostatnio jednak coraz rzadziej z niego korzystamy i tak jak to miało miejsce z portem IrDA odchodzi do lamusa. Na szczęście nowa wersja “Sinozębnego” wprowadza możliwość tworzenia nowych akcesoriów, które w minimalnym stopniu pobierają energię. W jednym z newsów pisałem o chęci wykorzystania tego faktu przez Nokię, która niedługo powinna wypuścić aktualizację Lumia Amber (ulepszona wersja Windows Phone GDR2). Wiemy, że Finowie planują wykorzystać pozytywne aspekty nowej wersji Bluetootha w połączeniu z ich zbiorem aplikacji lokalizacyjnych, które kryją się pod wieloma zawierającymi nazwę “HERE”.

Niemniej jednak do sieci wyciekły szkice zupełnie innego dodatku, który wykorzystywałby Bluetooth w wersji 4.0. Mało tego, to akcesorium wykorzystuje dodatkowo NFC. Mowa o tytułowym Nokia Treasure Tag, czyli małej kostce wyposażonej w powyższe moduły łączności. Jej funkcja jest banalnie prosta. Łączymy za pomocą NFC i Bluetooth ze swoim smartfonem wspomniany gadżet i przypinamy go np.: do kluczy. Od teraz dzięki Bluetooth 4.0 możemy zlokalizować kostkę za pomocą własnej słuchawki. Nokia Treasure Tag ma współdziałać również ze smartfonami pochodzącymi spod skrzydeł innych firm niż fińska, ale prawdziwe możliwości pokazuje jedynie z Lumiami.

Garść informacji na temat samego urządzenia. Co z energią w samej kostce? Ta ma wystarczyć na pół roku korzystania. Co dalej? Niestety nie wiadomo, czy Treasure Tag  będzie można ładować czy to tylko jednorazowy gadżet, który po połowie roku nadaje się tylko do wyrzucenia. To by miało sens – większe zyski dla Finów, gdyż gwarancje na tego typu produkty to w większości przypadków własnie sześć miesięcy. Miejmy jednak nadzieję, że będzie dało się wymieniać baterię. Odległość w jakiej możemy znajdować się, aby zlokalizować gadżet Nokii? Teoretycznie 65 metrów. Tyle wynosi zasięg Bluetooth 4.0. W rzeczywistości jednak należy odjąć kilka, kilkanaście nawet metrów.

Pomysł wykorzystywany już wcześniej, ale przez nikogo nie został na większą skalę rozpropagowany. Nokia Treasure Tag to jedno z wielu akcesoriów, które Finowie mają zamiar pokazać jeszcze w tym roku. Cena tej kostki? Niestety nie wiadomo, ale podobne urządzenia zostają wyceniane są na poziomie 80zł i obstawiam, że produkt Nokii może być minimalnie droższy.

Jednakowoż bez aktualizacji Lumia Amber obecnie żadna Nokia nie może korzystać z Treasure Tag, a HTC już tak. Finowie najprawdopodobniej zaczną powoli wypuszczać nową wersje oprogramowania w ciągu 2 tygodni.

Zainteresowani takim gadżetem? Czy jednak jest to zbyt droga kostka (pamiętajmy, że cena nie jest znana)?

źródło: The Verge


Autor: Łukasz Pająk

Student informatyki, niedoszły wojskowy (próby nie zaniecham!) i kierowca rajdowy/wyścigowy (już wiek nie pozwala :( ), maniak gadżetów i technologii, z którą lubi być na bieżąco.