Phablet od Nokii nieprędko ujrzy światło dzienne

|

Patrząc na minione targi CES i kilka wcześniejszych premier, możemy stwierdzić, że zapanowała nowa moda wśród producentów smartphone’ów. Kiedyś korporacje ścigały się na ilość pikseli składających się na zdjęcie zrobione aparatem zamontowanym w telefonie. W międzyczasie weszła moda na wyświetlacze dotykowe, które już bez wątpienia wyparły tradycyjne “klawiszowce” z rynku. A teraz czym się mają wyróżniać dzisiejsze smartphone’y? Wygląda na to, że ogromnymi wyświetlaczami.

Większość ostatnich premier, o których na początku wspomniałem, to phablety – takie dziwne urządzenia, które aspirują do miana tabletu, ale jednak jeszcze nie dorosły do tego miana. Z reguły wyposażone w 5’cio calowe wyświetlacze. Obecnie jedynym systemem z phabletami jest oczywiście Android, a iOS i Windows Phone teoretycznie zostają w tyle. Jednak, czy Apple lub producenci korzystający z systemu Windows Phone mają zamiar coś zmienić w tej sytuacji? Znając Apple i ich politykę dotyczącą zmian w kolejnych iPhone’ach, nieprędko ujrzymy telefon sygnowany logiem nadgryzionego jabłuszka z 5’cio calowym wyświetlaczem. A co z Windows Phone? Swego czasu pisałem o anulowaniu projektu HTC, który miał polegać właśnie na wprowadzeniu monstrum do świata “mobilnych Okienek”. Stosunkowo niedawno także Huawei pośrednio zapowiedziało coś wręcz większego od phabbletu, bo 6.1 calowego potwora bazującego na modelu Ascend Mate. Ok, to dwie z czterech głównych marek korzystających z Windows Phone z głowy. Teraz Samsung – patrząc na obecne zaangażowanie korporacji, szczerze wątpię, żeby Koreańczycy mieli zamiar wprowadzić w najbliższym czasie coś większego niż Ativ S, któremu swoją drogą wiele nie brakuje do “obecnych trendów” (4,8 cala).

Nawet RIM z Blackberry nie planuje nic większego niż high-end z wyświetlaczem o przekątnej 4,2 cala.

No i przechodzimy do meritum – marki, która niemalże oficjalnie zapowiedziała, że nie ma zamiaru wyprodukować phabletu z Windows Phone, Nokia. Z jakiego powodu Finowie zrezygnowali z 5’cio calowego modelu Lumia? Z tego samego, co HTC – brak obsługi rozdzielczości Full HD (1920×1080) przez mobilny system Microsoftu. To jednak nie powód, żeby nie planować wypuszczenia modelu z wyświetlaczem o przekątnej 4,7 cala. To oczywiście plotki, ale korzystając obecnie z Lumii 920, jestem ciekaw większego modelu. Tylko, co Nokia może pokazać więcej prócz powiększonego ekranu?

źródło: www.digitimes.com


Autor: Łukasz Pająk

Student informatyki, niedoszły wojskowy (próby nie zaniecham!) i kierowca rajdowy/wyścigowy (już wiek nie pozwala :( ), maniak gadżetów i technologii, z którą lubi być na bieżąco.