Nokia Lumia 920 – recenzja

|

nokia lumia 920

Stało się! Nokia Lumia 920 przetestowana. Po recenzji mniejszej siostry, Lumii 820, przyszła kolej na topowy model fińskiej marki, który trafił do naszej redakcji dwa tygodnie temu razem z dodatkową podstawką ładującą (oznaczoną symbolem DT-900). Zarówno 920’tka jak i ładowarka zawitały do mnie w jakże odpowiednim, zimowym, białym kolorze.

Jak smartphone, którego premiera rynkowa miała miejsce w listopadzie zeszłego roku, wypadł po tak krótkim, ale intensywnym okresie użytkowania? Sprawdźcie sami czytając recenzję telefonu, który w chwili premiery został okrzyknięty najlepszym urządzeniem z Windows Phone 8.

Pełną specyfikację techniczną telefonu znajdziecie pod tym linkiem: Klik!

Pudełko

nokia lumia 920 recencja

Przesyłka, która do mnie dotarła zawierała dwa pudełka. Pierwsze chowało w sobie oczywiście telefon oraz następujące akcesoria (i papiery):

  • Szybka ładowarka USB Nokia AC-16
  • Kabel do ładowania i transmisji danych Nokia CA-190CD
  • Zestaw słuchawkowy Nokia WH-208
  • Instrukcja + karta gwarancyjna
  • Klucz SIM

Drugie opakowanie, nieco mniejsze, to podstawka ładująca DT-900, która całkowicie wypełniła wnętrze pudełka (+ oczywiście papierki).

Obudowa

nokia lumia 920 recenzja

Nokia słynie z tego, że smartphone’y z najwyższej półki wykonane są z jak najlepszych materiałów i są jak najlepiej spasowane. Lumia 920, podobnie jak większość modeli z rodziny Lumia, wykonana jest z jednego, błyszczącego kawałka poliwęglanu – w tym wypadku białego (do wyboru jeszcze kolor żółty, czerwony, szary i czarny).

Nokia Lumia 920 recenzja 4

Ze śnieżną obudową kontrastuje wypukła, czarna tafla szkła (Corning Gorilla Glass 2), która zakrywa oczywiście wyświetlacz, trzy główne dotykowe klawisze (Wstecz, „Windows”, Lupa), głośnik od rozmów (razem z dodatkowym mikrofonem), czujniki (światła, zbliżeniowy) i kamerkę do wideo rozmów (matryca 1,3MPx, która nagrywa filmy w HD – 720p).

nokia lumia 920 recenzja

Tył telefonu to gustowne i znane już nam z poprzednich Lumii “plecy” z grafitową wstawką zawierającą logo Nokii i Carl Zeiss oraz moduł samego aparatu. Także z tyłu widoczne są dwie diody LED służące doświetlaniu filmów i zdjęć.

nokia lumia 920 recenzja

U góry smartphone’a zamieszczono slot na szufladkę (na kartę microSIM), gniazdo Jack 3.5mm oraz kolejny, dodatkowy mikrofon.

nokia lumia 920 recenzja

Dół Nokii może wydawać się znajomy użytkownikom telefonów Apple – po środku mieści się złącze microUSB, a symetrycznie obok głośniki i śrubki umożliwiające dostanie się do wnętrzności 920’tki. W miejscu, gdzie znajduje się lewy (na zdjęciu) głośnik, umiejscowiono także główny mikrofon.

nokia lumia 920 recenzja

Po lewej stronie smartphone’a Nokia nic nie umiejscowiła, ale z prawej osadzono wszystkie fizyczne klawisze: regulacje głośności, blokady i dwustopniowy spust aparatu.

nokia lumia 920 recenzja

Przyciski (jakby oksydowane) razem z otoczką głównego aparatu idealnie kontrastują z białą obudową. Nawet szare śrubki dodają całemu urządzeniu odpowiedni design. Jeżeli już należałoby się czegoś czepić, to zastanawiam się, czemu projektanci  umieścili dotykowe klawisze tak daleko od dolnej krawędzi telefonu.

Wymiary całego telefonu nie należą do najmniejszych, ale nie ma się czemu dziwić – 4,5-calowy wyświetlacz swoje wymusił i tak oto Lumia 920 mierzy (wysokość x szerokość x grubość): 130.3 x 70.8 x 10.7 mm. Czy to dużo? Wiele osób narzeka na ten aspekt Nokii. Gdy pierwszy raz ujrzałem flagowy model fińskiej marki, byłem lekko zszokowany (po przesiadce z HTC Trophy). Jednak kilka godzin wystarczyło, żebym się przekonał do Nokii – teraz będzie bardzo ciężko wrócić do czegoś mniejszego. Oprócz wymiarów, wyczuwalna jest także masa tego telefonu (186g), która w porównaniu do konkurencji do najmniejszych nie należy, ale mimo, że czuć Lumię w dłoni to w żaden sposób ten fakt nie przeszkadza czy też męczy. Tego tak naprawdę się nie czuje, dopóki nie porówna się w jednej chwili 920’tki z innym urządzeniem.

Lumia 920 wygodnie leży w dłoni, wbrew pozorom można obsługiwać wyświetlacz jednym palcem, ale błyszcząca obudowa powoduje, że chwyt należy mieć pewny, w innym razie smartphone wyślizgnie się z ręki.

Materiały zastosowane do stworzenia obudowy to najwyższa liga – płat poliwęglanu i szkło Gorilla Glass. Co ciekawe, odciski palców na żadnym z tych dwóch elementów nie są bardzo widoczne. Jednak w jednej kwestii Nokia się nie postarała. Chodzi o spasowanie obudowy, którą  mógłbym ocenić na 5+, gdyby nie fatalne połączenie górnej części poliwęglanu z płatem szkła – przy lekkim naciśnięciu obudowy przy gnieździe Jack powoduje „pyknięcie/skrzypienie” (obudowa wchodzi pod czarną taflę). Podobno później wyprodukowane Lumie zostały pozbawione tego problemu.

Z początku wydawało mi się, że błyszcząca obudowa będzie trudna do utrzymania w czystości, ale myliłem się. Tak samo jak z obawą o łatwe zarysowania – telefon przyszedł do mnie z jedną ryską w lewym górnym rogu, na szkle i z tym jednym zadrapaniem mnie opuścił. Jedno jest pewne – lakierowany poliwęglan po upadku może zostać lekko wgnieciony, ale odprysków z całą pewnością nie zobaczymy.

Wyświetlacz

Nokia w tej kwestii porwała się na swego rodzaju rewolucję. Finom udało się połączyć zalety dwóch rodzajów wyświetlaczy dotykowych: pojemnościowych (czułość) i rezystancyjnych (reakcja nie tylko na palce, a na ogólny nacisk/opór). Jest to świetne rozwiązanie dla osób, które nie mogę się obyć bez rękawiczek, choć zima nie jest już straszna.

Przejdźmy jednak do tego, co najważniejsze, czyli samego ekranu. Wykonany jest w technologii IPS LCD (znanej chociażby w Apple – Retina) – Nokia postanowiła porzucić OLED-owe wyświetlacze ClearBlack. Czy to dobry ruch? Według mnie tak. Mimo że jestem zwolennikiem SuperAMOLED-ów, to nie mogę nic zarzucić Nokii – zarówno kolory, ich głębia, kontrast są jak najbardziej na wysokim poziomie.

Ostrość przedstawianego obrazu potęguje najwyższa możliwa rozdzielczość oferowana przez system Windows Phone – 1280×768 pikseli. To jedyny smartphone, który korzysta z tej rozdzielczości, co w połączeniu z 4,5-calowym wyświetlaczem daje gęstość pikseli wynoszącą 332 PPI. Dla porównania poprzednik (Lumia 900) i mniejsza siostra (Lumia 820) cechują się nasyceniem pikseli na poziomie 217 PPI.

Także widoczność przy mocnym światłem (o słońcu teraz ciężko powiedzieć) jest jak najbardziej w porządku. W razie problemów dostępna jest w systemie funkcja „Wysoki kontrast”, która jeszcze bardziej pomaga w korzystaniu ze smartphone’a w słoneczne dni (i przy okazji zgrywa się z kolorystyką testowanego urządzenia).

Poniżej porównanie dwóch IPS-ów (z LG L9 – 4,5-cala o rozdzielczości qHD):

nokia lumia 920 recenzjanokia lumia 920 recenzja nokia lumia 920 recenzja nokia lumia 920 recenzja

Działanie systemu Windows Phone 8

nokia lumia 920 recenzja

Do czynienia mamy z topowym modelem Nokii (z dwurdzeniowym procesorem, 1GB pamięci RAM, GPU Adreno 225) opartym na najnowszym mobilnym systemie Microsoftu, który słynie ze swojej płynności i niezawodności. Jednak w sieci pojawiło się wiele opinii o resetujących się Lumiach. Mnie przytrafiło się to tylko raz, a nawet nie mnie, tylko bratu, który grał w “Where’s my water“?

Nowości w stosunku do poprzednika działają wyśmienicie – selektywne wybieranie, możliwość wysyłania plików przez Bluetooth, NFC, nowe kombinacje kafelek. To wszystko, co prawda powinno pojawić się wcześniej, ale cóż…

Wróćmy jednak do samej Lumii i tego, co Nokia dodatkowo zastosowała w swoim modelu. Mój model pracował na najnowszym oprogramowaniu, dostępnym oficjalnie: 8.0.9903.10. Oczywiście mamy dostęp do dodatkowych aplikacji z marketu „Nokia Collection”, ale już pierwszego dnia odkryłem coś bardzo niemiłego. Nie wszystkie aplikacje są dostępne na Lumię 920 – niektóre nie zostały przystosowane pod rozdzielczość 1280×768, np.: Nokia Play To, które z wielką chęcią chciałem wypróbować. Poza dodatkowym aplikacjami, należy nadmienić, że Finowie dodali equalizer dźwięku, kryjący się w ustawieniach pod nazwą audio i sygnowany znakiem Dolby Laboratories.

Lumia 920 na co dzień

nokia lumia 920 recenzja

Mogłoby się wydawać, że rozmiary smartphone’a będą przeszkadzać. Nic bardziej mylnego – co prawda telefon ledwo mieści mi się w kieszeni (nie noszę „ciasnych” spodni), ale wspomniany wyświetlacz, „Wysoki kontrast”, bezproblemowa obsługa jedną ręką i umiejscowienie klawiszy pozwalają stwierdzić, że Lumia nie jest za duża, a wręcz ma idealne rozmiary. Przy korzystaniu na co dzień można doczepić się tylko do mocnego nagrzewania się procesora, a ta temperatura przenosi się na górną część “pleców” smartphone’a. Według informacji, które do mnie dotarły, aktualizacja “Portico” rozwiązuje ten problem, a system dostaje dodatkowego “kopa”.

Jak mogliście zauważyć przy opisywaniu obudowy, Nokia zamieściła aż 3 mikrofony, które mają za zadanie niwelować niechciane dźwięki podczas rozmowy. W innych Lumiach Finowie stosowali o jeden mikrofon mniej, a to powodowało problemy i często w serwisach wyłączano dodatkowy przetwornik dźwięku. W przypadku Lumii 920 muszę powiedzieć, że rozmowy to czysta przyjemność, ale zdarzało się, że rozmówca słyszał mnie bardzo cicho, a ja jego również. Rozmowa przez słuchawki również nie sprawia problemów, ale same słuchawki już tak. Jako że są w kolorze Lumii, strasznie się barwią. Nie ważne, czy noszę je w jeansach, czy w czarnej kurtce – w białym śniegu już ich nie zgubię.

nokia lumia 920 recenzja

Głośniki również zasługują na pochwałę, szczególnie ich umiejscowienie, które ma swoje zalety. Jedną z najważniejszych jest to, że gdy chowamy Lumię do kieszeni („górą w dół”) to głośniki nie są zasłaniane i bez problemu możemy usłyszeć dzwonek. Z usłyszeniem budzika również nie ma problemów. Jednak w trzydziestostopniowej skali głośności nie warto ustawiać maksimum, gdyż dźwięk mocno traci na brzmieniu.

Skoro już mowa o reakcji na przychodzące informacje to warto też wspomnieć o wibracjach. Z początku miałem problem wyczuć wyciszony telefon, ale z czasem albo wibracje „się wyrobiły”, albo ja wyczuliłem się na specyficzną „trzęsawkę” Lumii 920.

Na co dzień na uwagę zasługuje także indukcyjna ładowarka, która jest o wiele wygodniejsza od tradycyjnego kabla, ale dokładniej o tym za chwilę.

Także dla użytkownika ważna jest pamięć wewnętrzna, która w tym modelu pozwala na zamieszczenie 32GB danych. To naprawdę dużo, ale mimo wszystko i tak brakuje możliwości skorzystania z kart microSDHC. Microsoft za to wyszedł naprzeciw użytkownikom i w przeciwieństwie do Windows Phone 7, możemy zarządzać pamięcią za pomocą eksploratora plików – nie potrzeba Zune.

System Windows Phone pozwala na zlokalizowanie telefonu z poziomu przeglądarki, włączenia dzwonka i wymazania pamięci. Niestety żadna z tych funkcji (oprócz lokalizacji) nie zadziałała poprawnie.

Kolejnym ciekawym elementem w użytkowaniu na co dzień jest „Kącik dziecięcy” pozwalający na wybranie wyłącznie tych funkcji (gier, aplikacji), z których będą mogły korzystać pociechy.

Bateria

nokia lumia 920 recenzja

Topowy smartphone, topowa (jak na Windows Phone) specyfikacja, topowy, ogromny wyświetlacz. To wszystko ma nakarmić bateria, której pojemność wynosi 2000mAh. To niemało, ale i tak Lumia nie potrafiła wytrzymać 24h bez ładowania. Mimo wszystko przy umiarkowanym użytkowaniu, 920’tka powinna sobie poradzić z ciągłym działaniem od rana do wieczora, co jest obecną normą.

Poniżej zamieszczam log stanu baterii z dwutygodniowych testów: Klik!

Ze smartphone’a korzystałem stosunkowo aktywnie: sporo wiadomości (głównie internetowych), non-stop włączone WiFi, NFC, dane pakietowe, lokalizacja, wyświetlacz ustawiony na automatyczną jasność (czasami, w krytycznych sytuacjach na najniższą), godzina (w porywach do dwóch) słuchania muzyki, grania (w przeróżne gry) i na deser kilkanaście minut rozmów.

Oczywiście, gdyby chcieć to można wszystko powyłączać, wyświetlacz „przyciszyć”, a wtedy Nokia powinna wytrzymać przynajmniej 2 dni na jednym pełnym ładowaniu.

A właśnie. Co z ładowaniem? Jak wspominałem, razem z Lumią dostałem podstawkę ładującą DCT-900, która pozwala indukcyjnie zasilić baterię. Jest to niesamowicie wygodne rozwiązanie, a do tego wydłużenie ładowania rzędu kilkunastu minut (w stosunku do konwencjonalnego, przewodowego sposobu ładowania) to nic nieznaczący szczegół. Pełny cykl trwa maksymalnie 4h. Zastanawiam się jednak nad wpływem takiego ładowania na żywotność baterii. W końcu podstawka pozwala nam na przerywania ładowania w dowolnej chwili i ponowne odłożenie na miejsce po krótkim czasie (w celu sprawdzenia chociażby czegoś w Internecie). To może skutkować tym, że ogniwo szybciej się zużyje, a jej wymiana do prostych nie należy, gdyż należy oddać telefon do serwisu lub samemu rozkręcić (wada obudowy typu unibody).

Warto jeszcze nadmienić, że przy pełnym rozładowaniu baterii, podstawka ładująca ma problemy z rozpoczęciem „napełniania” ogniwa – trzeba podłączyć telefon pod sieciową ładowarkę.

W moich recenzjach zawsze zamieszczam wytrwałość baterii w pełnym stresie –niestety, Lumia 920 po kilkudziesięciu minutach (zapewne z przegrzania) się wyłącza.

Multimedia

Zdjęcia

Jednym z bardziej charakterystycznych elementów tego smartphone’a jest aparat, reklamowany wszędzie jako najlepszy ze wszystkich modułów montowanych w telefonie. Czemu? Sprawdźmy, z czym mamy do czynienia – aparat Carl Zeiss z matrycą CMOS BSI o rozdzielczości 8,7MPx, technologia PureView, optyczna stabilizacja obrazu – brzmi ciekawe. Podczas prezentacji Lumii 920, uczestnicy mogli zobaczyć jak Nokia robi zdjęcia w totalnej ciemności , a fotografie mimo to wychodziły jasne (doświetlenie służyło tylko ustawieniu ostrości). Wszystko ładnie, pięknie, ale rzeczywistość jednak okazała się inna, niż to pokazują reklamy.

Oczywiście aparat w Lumii 920 jest rewolucyjny, jeżeli chodzi o telefonię komórkową, ale niestety, po tych wszystkich reklamach i testach, w rzeczywistości można przeżyć małe rozczarowanie. Zdjęcia w ciemności faktycznie wychodzą jaśniejsze niż w przypadku konkurencji, ale żeby były one jeszcze ładne to wypadałoby nosić ze sobą statyw, gdyż długi czas otwartej przesłony powoduje, że każde drgania odbijają się negatywnie na jakości. Patrząc jednak obiektywnie, pomijając reklamy, to aparat mogę z całą pewnością ocenić na 5+, gdyż przy dobrym oświetleniu Nokia nie ma sobie równych i zostawia konkurencję daleko w tyle. To znowu nie zmienia faktu, że można się przyczepić do balansu bieli (pojawia się różowe kółko). Na koniec, pamiętajmy – to tylko telefon!

Co prawda niezbyt równe porównanie, ale zobaczmy jak Lumia 920 wypadła na tle lustrzanki Canona EOS350D w ciemnym pomieszczeniu (doświetlanie diodami LED na przeciwko ksenonowej lampy, bliska odległość):

nokia lumia 920 recenzja nokia lumia 920 recenzja

Filmy

Przy wcześniej wymienionej specyfikacji aparatu wspomniałem o optycznej stabilizacji obrazu – w przypadku filmów mamy do czynienia na pewno z rewolucją. Obraz ma na bieżąco ustawianą ostrość, nie ma żadnych rozmyć, szarpnięć, ale potrzebny jest jeden warunek – światło. Co prawda mamy do dyspozycji dwie diody LED, ale to czasami za mało. Podsumowując, filmy również mogę ocenić na 5+, a nawet 6, bo nie wyobrażam sobie w najbliższym czasie rozwiązania braku odpowiedniego doświetlenia. I, powtórzę ponownie, to tylko telefon, co udowadnia poniższy film nagrany w pomieszczeniu: pojawiają się szumy i widać, że aparat potrzebuje czasu na ustawianie ostrości.

Poniżej testowy filmik, który pokazuje, że przy nagrywaniu z bliska powyższe problemy wychodzą na wierzch:

W przypadku nagrywania klatek na dworze (otwartej przestrzeni), takie niuanse się nie pojawiają.

Przeglądanie Internetu, oglądanie filmów

Ogromny wyświetlacz IPS LCD z największą możliwą rozdzielczością – oglądanie filmów czy też przeglądanie stron internetowych to czysta przyjemność. Nowa przeglądarka (Internet Explorer 10) w stosunku do Windows Phone 7 została znacznie usprawniona i szczerze mówiąc nawet brak obsługi Adobe Flash mi nie doskwierał. A i oglądanie filmów/filmików w przeróżnych środkach lokomocji nie męczy jak w przypadku mniejszych wyświetlaczy.

Muzyka

Wspominałem wcześniej, że Nokia wyposażyła system Windows Phone 8 w equalizer, co okazuje się zbawieniem w stosunku do poprzedniej wersji systemu. Jednak sama jakość dźwięku jest… jedynie zadowalająca. Słuchawki dokanałowe z zestawu są przeciętne, ale całkiem dobre biorąc pod uwagę, że to tylko „dokanałówki z pudełka”. Po podłączeniu MeElectronics M1 dźwięk ulega poprawie i po przesiadce z Trophy widać wyraźną (wręcz ogromną) poprawę jakości, ale już poczciwy Samsung Wave z dodatkowym chipem audio Wolfsona wypada znacznie lepiej.

Gry

Co tu dużo mówić? Specyfikacja techniczna pociągnie wszystkie obecne w Windows Phone Store gry, a to w połączeniu z dużym wyświetlaczem potrafi sprawić wiele frajdy.

18

Podsumowanie

nokia lumia 920 recenzja

Nietypowo zacznę od wystawienia oceny ogólnej: 5+. Telefon bardzo mi się spodobał i jedyne, co mnie przez cały czas irytowało to wspomniane spasowanie górnej części Lumii. Poza tym nie mam się do czego przyczepić – pod warunkiem, że mamy “Portico” na pokładzie. W przeciwnym razie może jeszcze irytować mocne nagrzewanie się obudowy przy sporym wykorzystaniu procesora (rozmowa na Skype staje się udręką jeżeli mamy trzymać słuchawkę w dłoni). Zapewne, gdybym pisał tę recenzję miesiąc później, mając najnowszą aktualizację i poprawioną obudowę, stwierdziłbym, że to najlepszy smartphone ze wszystkich, z których kiedykolwiek korzystałem, a pozycji na liście urządzeń, jakie miałem w ręce jest naprawdę sporo. Niektórym mogą także nie spodobać się ograniczenia w kwestii wgrywania oprogramowania spoza marketu, mówiąc wprost: piracenia. Zapewne z czasem i na to znajdzie się sposób. Nawet uważam, że wymiary telefonu są idealne – chociaż LG udało się zmieścić większy wyświetlacz w mniejszym opakowaniu (patrz: LG L9). Czy warto wydać ~1700zł za model Nokia Lumia 920? Według mnie jednak nie. To świetny telefon, ale mimo wszystko wstrzymałbym się z zakupem, ażeby cena nieco spadła.

Wiele osób zastanawia się nad zakupem dodatkowej podstawki ładującej, która kosztuje  około 200zł. Według mnie opłaca się ją kupić, gdyż jest to niesamowita wygoda. Podczas testów z kabla skorzystałem tylko raz (nie licząc synchronizacji USB). Mimo wszystko uważam także, że DCT-900 przy takiej cenie samego telefonu powinna być dodawana w zestawie ze smartphonem.

Jedno jest pewne, zarówno z telefonem jak i ładowarką ciężko mi było się pożegnać.

nokia lumia 920 recenzja

Plusy:

+ aparat

+ wyświetlacz

+ nowości w systemie w stosunku do poprzednika

+ możliwość ładowania bezprzewodowego

+ wbudowana pamięć 32GB,

Minusy:

– spasowanie górnej części obudowy (nowsze modele są pozbawione tej wady)

– nagrzewanie się (rozwiązuje aktualizacja Portico)

– jakość dźwięku za te pieniądze mogłaby być choć minimalnie lepsza

– brak slotu na karty microSDHC.

PS. Jakość zdjęć niestety została wymuszona brakiem dobrego oświetlenia i problemami ze sprzętem fotograficznym.


Autor: Łukasz Pająk

Student informatyki, niedoszły wojskowy (próby nie zaniecham!) i kierowca rajdowy/wyścigowy (już wiek nie pozwala :( ), maniak gadżetów i technologii, z którą lubi być na bieżąco.