Co z tą Lumią 510?

|

 

W poprzednim artykule Artur wspominał o zaprezentowaniu przez Nokię nowego modelu Lumii oznaczonej numerem 510. Zainteresowało mnie to do takiego stopnia, że wracając wieczorem do domu zauważyłem, iż przeszedłem na czerwonym dopiero wtedy, gdy samochód przejechał praktycznie przede mną na przejściu dla pieszych.

Co sprawiło, że się tak zamyśliłem? Jedno pytanie: „Po co Nokii nowy, low-endowy model z WP 7.5, który nie dostanie aktualizacji do WP8, skoro jest już Lumia 610?” Przecież to ta sama słaba specyfikacja techniczna, może trochę większy wyświetlacz, jednak wykonany w tej samej technologii plus jeden duży minus, brak diody doświetlającej w aparacie.

Pewnie wiele osób powie, że inni producenci bazujących na Androidzie urządzeń również wypuszczają sporo modeli z niższej półki i one się sprzedają. Tak, tego nie mogę zaprzeczyć, jednak jest jedno „ALE”. Urządzenia low-endowe innych producentów, które są teraz wypuszczane mimo równie słabej specyfikacji techniczne posiadają jedną przewagę – mają zawsze na swoim pokładzie najnowszą wersję systemu, a to, nie oszukujmy się, bardzo napędza sprzedaż.

Jeszcze inni zaprotestują, mówiąc, że również niektóre nowe słuchawki z Androidem są wypuszczane ze starszą wersją systemu. I nie mylą się, a ja się z ich opinią zgadzam, ale trzeba zauważyć, że “marketingowcy” tych firm potrafią sobie z tym poradzić i reklamują te telefony, jako super tanie smartfony przeznaczone do muzyki lub aktywnego wypoczynku. Konsumenci się na tym łapią, a sprzedaż tanich słuchawek z systemem od Google rośnie.

A co na to wszystko Nokia? A nic! Wypuszcza model, który nie różni się od poprzednika, nie reklamuje go, nie przydziela do żadnej kategorii. Robi ten sam błąd, który popełniała bardzo dawno temu wypuszczając bardzo dużo „takich samych” słuchawek, tylko w innym opakowaniu. A to, jak wiemy, się nie sprawdziło i Nokia jest teraz w tym miejscu, w którym jest.

Zapytałem się swojej dziewczyny, co myśli o wypuszczeniu przez Nokię Lumii 510? Patrząc na mnie z politowaniem, odpowiedziała, że „Może z chęci zysku?”. Może i ma racje, ale ja, jako konsument, mając do wyboru Lumię610 i 510 wybrałbym tę pierwszą. Po prostu ma lepszy aparat, bo z diodą flesz, jest według mnie ładniejsza, a jej cena nie będzie wyższa od ceny nowej Lumii 510.

Może i Nokia chce zarobić na Lumii 510, ale czy zarobi to już zupełnie inna bajka Kochanie.

A Wy co sądzicie o przyszłości nowego low-enda fińskiego producenta? Dajcie znać w komentarzach.