Co wniesie (pogorszy) Tango?

|

Najbliższa większa aktualizacja po „Mango” zwie się „Tango”. O ile ta pierwsza wniosła wiele korzystnych poprawek, ta druga do świata Windows Phone wprowadzi głównie telefony tanie, ze słabszymi podzespołami (dla lepszej ceny). Pojawiają się plotki, że obecne telefony z mobilnym systemem Microsoftu nie dostaną tej aktualizacji(!). To jednak się dopiero okaże za kilka miesięcy. Przejdźmy do rzeczy.

Telefony z „Tango” będą miały przed sobą ciężkie zadanie – utrzymać opinię systemu Windows Phone, który słynie z idealnej optymalizacji, niesamowitej szybkości i 100% pewności działania (brak zwolnień, restartów itp.). Obecne telefony z podzespołami na poziomie urządzeń z systemem Google z klasy „mocno średniej” (czyli jednordzeniowy procesor o częstotliwości od 1GHz do 1,5GHz, średnio 512MB pamięci RAM i Adreno 200/205, wbudowana pamięć: 8GB, brak kart pamięci) nie mają żadnych problemów ze spełnieniem powyższych wymagań. Jednak następca „Mango” pozwoli producentom na stosowanie dużo gorszych części. Zegar procesora (Qualcomm MSM7x30) może mieć ustawioną maksymalną częstotliwość 800MHz. Aparat może robić zdjęcia o maksymalnej rozdzielczości 3MPx. I pamięć dla użytkownika… Smartphone może mieć zaledwie 2GB. Nie wiadomo, czy Microsoft pozwoli  na montowanie slotów na karty pamięci. Jeżeli nie, to na takiej pamięci (po odjęciu wagi systemu) zbyt wiele nie zmieścimy – sama nawigacja może zająć całą tę pamięć. Teoretycznie producenci mogą zainteresować się też zmniejszeniem pamięci RAM do 256MB, ale tego nie robią teraz (a mogą – patrz: LG Quantum), więc miejmy nadzieję, że aż tak kosztów ciąć nie będą w niedalekiej przyszłości. Nie zapominajmy także o mniejszych wyświetlaczach z gorszymi rozdzielczościami od WVGA (800×480 px). To może wprowadzić zamęt w aplikacjach, które są pisane właśnie pod WVGA.

„Tango” w świecie Windows Phone będzie kojarzyć się z tanimi telefonami, które zostaną skierowane do konsumentów, którzy biorą telefony za 1zł w niskich abonamentach. Smartphone`y z tą wersją systemu będą miały ciężkie zadanie utrzymania nienagannej opinii mobilnego systemu Microsoftu, którą nadmieniłem na początku drugiego akapitu. Głównym problemem może być pomniejszona pamięć RAM, bo procesory (znane na przykład z Desire Z) współpracujące dalej z Adreno 205 i w połączeniu z niższymi rozdzielczościami może jednak dać wyższą wydajność od obecnych modeli (czysto teoretycznie).

Według jednego z naszych newsów „Tango” pojawi się w 2. kwartale bieżącego roku. Dla osób pragnących lepszych specyfikacji od obecnych (więcej rdzeni, lepsze GPU, większe rozdzielczości wyświetlaczy itd.) pozostaje czekać do prezentacji modeli z „Apollo”, które zapewne zaczną się pojawiać na rynku dopiero w 2013 roku.

 

źródło: pocketnow.com


Autor: Łukasz Pająk

Student informatyki, niedoszły wojskowy (próby nie zaniecham!) i kierowca rajdowy/wyścigowy (już wiek nie pozwala :( ), maniak gadżetów i technologii, z którą lubi być na bieżąco.

  • T11

    Nie wiem po co robićto w tej chwili. Oszczędności będą znikome. 256MB RAM i 4GB flash to koszt mniej niż 10$, nie wiem jak siękształtują ceny u Qualcoma ale biorąc pod uwagę, że już robią 4 rdzeniowce to nie sądzę, by różnica między 0.8 i 1GHz była znaczna. Największe oszczędności będą na wyświetlaczu, ale tu też będzie największy problem z kompatybilnością. Trzeba było odrazu przy premierze Windows Phone 7 zrobić 2 specyfikacje albo wrecz jak to dawniej było dodać trzecią wersję biznesową umożliwiającą wgrywanie aplikacji z poza marketu lub przynajmniej z prywatnego konta na markecie.

    • Łukasz Pająk

      Możliwości było wiele… Jest jak jest i najbardziej obawiam się działania telefonu z wieloma aplikacjami.

      • misiek

        Ja nie. Najbardziej obawiam się konieczności przełączania się między aplikacjami (zdarza mi się pobierać muzykę do odtwarzania offline w tle, na WP cofnę się do epoki palmos – rok 2000). Wielozadaniowość to coś, bez czego smartfon nie różniłby się niczym od telefonu z s40. Dlaczego na symbianie^3, meego wielozadaniowość działa bez problemu a na WP ma to być jakiś problem? Czyżby WP miało jakieś poważne błędy architektoniczne?

  • misiek

    Fragmentacja